Wczesny listopadowy zmierzch. Ósmy dzień tego niezwykłego w naszej historii miesiąca. W Lubaszowej już przed godziną 17 jest prawie zupełnie ciemno, ale dzisiaj ruch na drodze głównej nie zamiera. Zewsząd widać i słychać, jak rodziny z dziećmi i młodzieżą podążają w kierunku szkoły podstawowej. Idą od Zamku i od Zabiela, idą lub jadą od Willi i od Zagacia, przybywają z centrum i z okolicznych wiosek i przysiółków. Czyżby dzisiaj w szkole była jakaś dodatkowa wywiadówka ?

A może to kolejne zebranie wiejskie? Chyba nie, bo przecież uczniowie tak licznie na takie spotkania nie chodzą. Cóż więc mogło w szary, jesienny wieczór zachęcić tylu ludzi, aby wyszli z ciepłych i przytulnych domów?

To już jest miejscowa tradycja. Od czterech lat w naszej szkole odbywają się wieczornice patriotyczne, w których aktywnie uczestniczy lokalna społeczność. W ubiegłym roku nie wszyscy zmieścili się do sali gimnastycznej. Tym razem swoją obecnością zaszczycili nas: radny naszej miejscowości p. Piotr Kwaśny, sołtys Lubaszowej p. Maria Wiśniowska, liczna reprezentacja klasztoru z nowicjuszami i księdzem Stanisławem Janigą na czele, prezes OSP Andrzej Lisak, delegaci Polskiego Towarzystwa Gimnastycznego w Tuchowie, członkowie zarządu klubu rowerowego, Aktywni Lubaszowianie, rodzice, uczniowie i nauczyciele.

Uroczystość rozpoczęła p. dyrektor mgr Barbara Dusza serdecznie witając wszystkich gości. Po chwili na salę wkroczył poczet sztandarowy i nastąpił najważniejszy moment – odśpiewanie hymnu narodowego! Kolejnym punktem programu był wzruszający występ dzieci z Przedszkola Batalionik, które słowem i pieśnią pięknie wyraziły ważne treści patriotyczne. Być może jeszcze nie do końca zdają sobie one sprawę z trudnych i zawiłych losów naszej Ojczyzny, ale wychowanie obywatelskie trzeba na pewno zaczynać od najmłodszych lat. Wprawdzie nie zalecamy rodzicom śpiewania Roty dwuletnim bobaskom, ale do energicznej zabawy świetnie nadaje się na przykład Siekiera, motyka… a do łagodnego usypiania murmurando na melodię Wojenko, wojenko.

Po zakończeniu programu artystycznego wszyscy udali się na chwilę przerwy, aby przy kawie, herbacie i pysznych ciasteczkach omówić najnowsze wieści z najbliższych okolic. Po tej ożywczej wymianie informacji, udaliśmy się z powrotem na salę gimnastyczną, gdzie wszyscy z zapałem włączyli się do chóru, który spontanicznie i z ogromnym zapałem wyśpiewał kilkanaście pieśni patriotycznych.

Trawestując nieco fragment pieśni Jana Kochanowskiego, można by powtórzyć za ojcem literatury polskiej: „ Serce roście, patrząc na te czasy…”. Wydaje się bowiem, że powoli zaczyna się odradzać poczucie wspólnoty i dumy narodowej. Dobrze nam razem pośpiewać, cenimy to, co zrobiły dla na poprzednie pokolenia i chcemy sami pracować dla dobra naszej Ojczyzny. Już 500 lat temu mistrz Jan z Czarnolasu napisał te znamienne słowa, szczególnie aktualne także dzisiaj:

„ Służmy poćciwej sławie, a jako kto może,

Niech ku pożytku dobra spólnego pomoże”.

Jan Dusza

Fotogaleria