18 czerwca w Szkole Podstawowej im. Batalionu AK „Barbara” odbył się XIV doroczny piknik rodzinny. Organizatorzy od rana z niepokojem spoglądali w niebo, bo prognozy nie były zbyt optymistyczne, ale aura i tym razem była dla nas bardzo łaskawa. Po południu słońce z gracją wyjrzało zza chmur, rodziny z apetytem skonsumowały niedzielne obiadki a osoby odpowiedzialne za przebieg imprezy z wrodzonym optymizmem i młodzieńczą wprost energią rzuciły się w wir ostatnich przygotowań. Wprawdzie już od dawna wszystko było gotowe do pikniku, ale przy takich okazjach zawsze „coś” się zdarzy w ostatniej chwili. Tym razem jednak wszyscy spisali się doskonale: rodzice naszych uczniów upiekli pyszne ciasta i przygotowali loterię fantową, Gminna Komisja Rozwiązywania Problemów Alkoholowych wspomogła nas finansowo, pani Halina Łempa jak zwykle czuwała nad naszym ciśnieniem i poziomem cukru, członkowie stowarzyszenia Aktywni Lubaszowianie serwowali smaczne grzanki. Specjalne podziękowania należą się także Druhom i Druhnom OSP  z Tuchowa oraz Lubaszowej za napełnienie wodą baseniku z kulą i przeprowadzenie ciekawych pokazów sprawności strażackich. Nie sposób pominąć tutaj także wielu godzin dodatkowej pracy nauczycieli naszej szkoły.
Na piknik przybyło wiele rodzin z dziećmi, swoją obecnością zaszczycili nas również pan Adam Drogoś – Burmistrz Tuchowa, ojciec proboszcz – Michał Reinke i radny naszej wioski – pan Piotr Kwaśny. Punktualnie o godz. 15 pani dyrektor mgr Barbara Dusza powitała wszystkich obecnych i zaprosiła do wspólnej zabawy. Na dobry początek odbyła się „ światowa prapremiera” baśni o Księżniczce Deklinacji. Później wystąpiły dzieci ze szkolnego zespołu wokalnego oraz oddziału przedszkolnego.
Kolejnym punktem programu było ogłoszenie wyników konkursu na pracę plastyczną na temat przyjaźni. A potem było jeszcze ciekawiej: zawody sportowe w przesuwaniu przedmiotów oddechem, wyrabianie prawdziwego masła, malowanie twarzy w różne motywy, próby utrzymania równowagi w kuli na wodzie, aktywne zwiedzanie miasteczka strażackiego, dmuchana zjeżdżalnia i wiele innych atrakcji. W tym pełnym ruchu rozgardiaszu tylko jedno miejsce było pozornie ciche i stateczne. Otóż w sali kl. II na piętrze odbywały się szkolne mistrzostwa szachowe. Tam akustycznie dominowały tylko trzy elementy: tykanie zegarów szachowych, zabłąkana i natrętna mucha oraz iskrzenie przegrzanych zwojów mózgowych. Tylko jedna uczestniczka królewskiej gry nie mogła się odpowiednio skoncentrować, bowiem przez otwarte okno zdradziecko wkradały się aromatyczne wonie pieczonych kiełbasek. Na zakończenie tych wszystkich atrakcji odbyło się losowanie fantów loteryjnych. Warto podkreślić, że motywem wiodącym tegorocznego pikniku była szeroko rozumiana „przyjaźń”. Jest to na pewno wartość niezwykle rzadka i cenna, więc dbajmy o nią, jeżeli w ogóle mamy prawdziwych przyjaciół. A jeżeli nie, to:
„ Obladi, oblada uwierz w siebie,
świat nie jest aż taki zły;
obladi, oblada w siódmym niebie
znajdziesz się czasem i TY!”

Jan Dusza

Fotogaleria